Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2026

Witamy w Piekle. Rozdział 17 - Odkrycie

Obraz
Czas płynie zdecydowanie szybciej, kiedy się dobrze bawisz. A jak tu się nudzić, kiedy w larpie obsadzili cię w roli głównego złola? No nie da się. Właśnie dlatego Entiriemu ostatnie dwa tygodnie błysnęły przed oczyma, zamiast biec normalnym tempem. Jednak od tego urlopu zaczynało mu już powoli odbijać, a do głowy zaczęły przychodzić głupie pomysły. Myślał nawet o wzięciu sobie drużyny kotów albo przejściu na obieżysferską emeryturę. A może się zajmę hodowlą jedwabników? Dobrze, że dwa dni po zakończeniu gry i posprzątaniu dzielnicy portowej Gerum przesłał mu wiadomość. Było to pojedyncze zdjęcie przedstawiające żółtą, jasno świecącą kulę, dookoła której unosiły się fragmenty czegoś, co wyglądało jak ogromny pierścień orbitalny. W tle widniał już znajomy obraz granicy wymiaru. Pod spodem była wiadomość głosząca: „W instytucie kartograficznym za dwie godziny”. W jego głowie pojawiła się tylko jedna myśl. Na co ja właściwie patrzę? *** Na miejscu czekał na niego tylko Gerum. Entiri zgady...

Witamy w Piekle. Rozdział 16.5 - Urlop

Obraz
Urlop należy do tych przyjemniejszych rzeczy. Można poleżeć, pospać dłużej, obejrzeć jakiś serial lub poczytać książkę. Inni wybierają się na wycieczki i planują swój urlop, żeby zwiedzić kawałek świata lub poopalać się na plaży. Prawdziwie wspaniała sprawa. No, chyba że jesteś uzależnionym od przygód, adrenalinowym ćpunem, a urlop został na tobie wymuszony przez kiepski stan zdrowia. Entiri zaliczał oba te punkty. Dlatego też po czterech dniach urlopu, obejrzeniu sezonu anime oraz zarobieniu kilkuset equliańskich na rynku przedmiotów popularnego hack’n’slasha doszedł do jednego wniosku. Zdycham z nudów. Westchnął w duchu i skierował myśli na inny tor. Jak rozwiązać ten problem? Może po prostu przejdę się do Geruma i reszty i będę celowo sprawiał problemy? Nie, to nie jest dobry pomysł. Nie jestem aż tak znudzony… jeszcze. Podczas krótkiego pobytu w szpitalu equliańscy medycy dali radę uleczyć zdecydowaną większość szkód spowodowanych przeciążeniem organizmu. Problem polegał na ...

Witamy w Piekle. Rozdział 16 - Lizanie ran

Obraz
  Świadomość wróciła do niego nagle. Zerwał się do siadu, po czym rozejrzał się po pomieszczeniu. Był w delikatnie oświetlonym pokoju, którego ściany, podłoga i sufit pokrywała miękka pianka. Od podłogi do połowy ścian miała kolor świeżej trawy, by subtelnie przechodzić w błękit nieba. Na suficie dało się nawet dostrzec białe plamki, niby chmury. Siedział w białej pościeli rozłożonej na podłodze. Dorzucili nawet dociążony koc. No tak, użyłem kamienia, więc wrzucili mnie do oddziału zamkniętego… logiczne. Moc kamienia świata uzależniała bardzo szybko i zdarzały się sytuacje, w których uzależniony szukał kamienia nawet będąc nieprzytomnym. Nie wiedzieli, czy Entiri się uzależnił, ale lepiej było zachować ostrożność. Kosa zaczął sobie powoli, acz metodycznie, przypominać wcześniejsze wydarzenia. Stacja… kryształ… I wtedy go olśniło. Zaczął chichotać, po chwili coraz głośniej, aż przeszło to w szczery, serdeczny śmiech, który po chwili przerodził się w rechot obłąkanego szaleńca. Ni...

Witamy w Piekle. Rozdział 15 - Odwrót

Obraz
  Nie minęła nawet minuta od kiedy Entiri otrzymał wiadomość, a już wyciągał z kieszeni telefon i wbijał numer. – Hej, Staruś, jak idzie? – usłyszał w słuchawce głos Veliry. – Nie najlepiej. Dostałem właśnie wiadomość od Brexa, że muszę być w obozie na wczoraj, bo są pod oblężeniem. Dlatego muszę się zwijać. – W takim wypadku dobrze, że skończyłam ustawiać ten pożal się Boże gang. Skoro wybywasz, to idę z tobą i zahaczymy o Akaszę. – Myślałem, że chcesz wziąć udział w rozróbie na Dysmerii – rzucił żartobliwie. – Nie w tym stroju. Dodatkowo trochę się zmęczyłam i chcę odpocząć. Obieżysferzy umieją sobie radzić. – Vertis zdechł trzy razy. – Jak dojdzie do pięciu, to wpadnę wam pomóc. Podskoczysz do mnie? Wyślę ci namiary. – Jasne, przyprowadzę przy okazji Moduła, żebyś mogła mu przekazać władzę nad gangiem. – Dobry plan. – Rozłączyła się po tych słowach. Entiri po chwili dostał współrzędne do portalu i od razu wysłał je na karwasz. – Czyli dostanę kolejny gang do pomocy, miło. Chocia...

Witamy w Piekle. Rozdział 14 - Moduł

Obraz
  Tuż po wyjściu z klubu Entiri wyjął telefon i wysłał wiadomość do Veliry. Kosa: Jak idzie? Velira: Powoli, dopiero dotarłam i będę miała sporo roboty. Kosa: Wiem, gdzie jest Moduł. Skoczę do niego. Jak skończysz, spotkamy się w barze „12 Volt”. Velira odpowiedziała kciukiem w górę. Skoro tę sprawę miał za sobą, otworzył na karwaszu mapę stacji, którą potajemnie zeskanował podczas pobytu u Madame. Obliczenie współrzędnych do otwarcia portalu zajęło chwilkę, ale nie był to problem. Miał czas. Kiedy skończył, otworzył portal prowadzący w pobliżu głównej siedziby gangu Moduła. Bezmyślnie zrobił to na środku ulicy, więc pobliscy przechodnie od razu wyciągnęli broń. Imperium sporo płaciło za Obieżysfera. Zorientował się w swojej głupocie i szybko przeskoczył przez portal, zamykając go za sobą. *** Z łoskotem uderzył o ziemię. Najwyraźniej pomylił się w obliczeniach wysokości, bo wyszedł z portalu w alejce dwa metry nad ziemią. W takich momentach fajnie byłoby być kotołakiem. Koty spada...